Press "Enter" to skip to content

Zagrożenia na rynku numizmatycznym

Numizek 0

Rynek dzieł sztuki jest takim miejscem, na którym spotykają się rożne grupy społeczne. Są to historycy i wybitni znawcy, kolekcjonerzy, handlarze i oczywiście najbardziej szkodliwa grupa- fałszerzy. Numizmatyka nie jest w tym przypadku odosobniona. Rynek numizmatyczny stanowi ogromne możliwości dla świadka przestępczego. Tak więc, można śmiało powiedzieć, że fałszerstwa numizmatyczne są nieodłączną częścią dziejów numizmatyki. Sposób działania jest banalny. Fałszerz wytwarza monety, które są tak doskonale spreparowane, że trudno stwierdzić ich nieprawdziwość.

W takim wypadku nie dość, że są uważane za bardzo rzadkie lub unikatowe, to jego proceder staje się bardziej wyrafinowaną i nastawioną na łatwy zysk- grą. Wymyśla monety dotąd nikomu nie znane, wprowadzając tym samym zamęt- oszukuje kupującego. Dlatego w branży kolekcjonerskiej, bardzo specyficznej, jaką jest zbieractwo numizmatów, najważniejsza jest edukacja. Zdobycie fachowej wiedzy i stworzenie dobrze prosperujących i popartych badaniami historycznymi, katalogów, pomoże walczyć z fałszerzami. Problem fałszowania dotyczy szczególnie monet antycznych, które w przeważającej mierze były lane, a tylko w niewielkim procencie bite.

Monety z XVI-XVII wieku były duplikowane przez fałszerzy w ten sposób, że bili je jednostronnie tj. na cienkich srebrnych lub miedzianych i posrebrzanych blaszkach. Scalano je gładką stroną. Na obrzeżu tych monet można zauważyć zlutowania, a na obu stronach, widoczne dla profesjonalisty- zlania liter, cyfr i drobnych części rysunku. W historii fałszerstwa monet największy okres niechlubnej świetności przypada na początki XIX wieku. W tym czasie mamy do czynienia z nagminnym podrabianiem i wymyślaniem monet.

Fałszerzy, którzy wykazali się tutaj największymi oszustwami to jubiler- Broda z Warszawy, adwokat- Hausman przy współpracy ze swoim grawerem- złotnikiem- Fajnem z Mińska, antykwariusz- Selman Igł ze Lwowa, grawer- Sznejdr z Płocka, czy antykwariusz Elkan Aronsohn z Krakowa. Jednak prym zdecydowany wodził wśród nich grawer Mennicy Warszawskiej- Józef Majnert z Warszawy.

Zdjęcie do artykułu znalezione na stronie Wcn.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *